5.10.2013

Just stop for a minute and smile


fot. Malwina 

Ahh..10 dni wolnego to coś pięknego dla licealisty! W końcu można było oderwać się od szkolnych obowiązków, zadań domowych, nauki i spędzić trochę czasu nie robiąc dosłownie nic ( przynajmniej w moim przypadku :) ). Po mimo tego, że całe święta majowe przesiedziałam w domu, ze względu na panującą pogodę to już od weekendu mogłam to odrobić spędzając cały swój czas poza domem. Nie mogło także zabraknąć niespodziewanej przygody jaką był wczorajszy powrót rowerem podczas burzy i ulewy, no cóż...
Wakacje coraz bliżej i bliżej, fakt że jest coraz więcej dni, kiedy można wyjść z domu bez większego okrycia bardzo poprawia mi humor. Taka słoneczna pogoda potrafi pozytywnie wpłynąć na nasze zachowanie, dodać nam sił, i mimo tych wszystkich sprawdzianów których teraz ze względu na koniec roku może być coraz więcej, nie zamierzam się dołować, lecz podejść do tego ze spokojem i .... Z uśmiechem na twarzy :) 

4.19.2013

I don't care, I love it



Nareszcie, przyszła do nas! W nieoczekiwanym momencie, zupełnie znienacka, choć trochę, no dobra mocno, spóźniona. O czym mowa? Oczywiście o wiośnie! Dni mijały i mijały, minęła połowa marca, zbliżał się początek kwietnia a ja do szkoły spacerowałam w zimowej długiej kurtce i czapce i to nie dlatego, że miałam taki kaprys, po prostu dostosowywałam się do pogody panującej za oknem. A słońce dało o sobie zapomnieć. Szczerze mówiąc, powoli zaczynałam wątpić czy w końcu zaszczyci nas swoją obecnością. Odechciało mi się wszystkiego, m.in wychodzenia na zdjęcia, no bo ile można dawać się fotografować w ciemnych, szarych i zimowych ubraniach kiedy na dworze temperatura balansowała w granicach od 0 do 5 stopni, po mimo tego, że pierwszy dzień wiosny był już dawno za pasem; siedzenie w szkole było strasznie ciężkie, trudno się dziwić, w deszczowe i pochmurne dni chęć zrobienia czegokolwiek spada do poziomu zero. Jednak około tydzień temu, moja nadzieja powróciła. Obudziły mnie promyki słońca. Myślałam, że to sen. Kiedy zdałam sobie sprawę, że w końcu nadszedł ten długo wyczekiwany dzień, dostałam spory zastrzyk energii, od razu poczułam wielką ulgę.Powróciły codzienne przejażdżki rowerowe, spacery. Zimowa kurtka została schowana głęboko w szafie i mam nadzieję, że nie zobaczę jej przez jeszcze długi,długi czas. Razem z przyjściem wiosny postanowiłam wprowadzić więcej kolorów w mojej szafie, trzeba odświeżyć swój wygląd,nie chodzi mi o trendy ale lepsze samopoczucie, trochę barw i od razu jakoś tak przyjemniej się robi :)  wiosna to idealny czas na zmiany! Dlatego mam swoje postanowienie - częściej tu zaglądać. Biorąc pod uwagę fakt, że zbliżamy się małymi kroczkami do końca roku, myślę że nie będzie to takie trudne. Tygodnie mijają mi strasznie szybko, nie wierzę, że zaraz skończę pierwszą klasę liceum , ten rok był obfity w nowe doświadczenia, znajomości. Wakacje coraz bliżej, moje zapowiadają się naprawdę ciekawie :) 
Dziś już piątek, także życzę wszystkim udanego weekendu, ja dzisiejszy wieczór spędzam w towarzystwie znajomych :) 



2.01.2013

Like a Minnie Mouse



Prawie -15 stopni na dworze, a ja zamiast od stóp do głów być zakryta w szalu, czapce i długiej puchówce przechadzałam się w krótkich spodenkach i cieniutkiej koszuli, w dodatku z kubkiem zimnego mleka. Tak wyglądał mój ostatni piątek ferii. Jednak bez obaw, nie straciłam jeszcze rozumu,- po prostu pomagałam  koleżance w konkursie fotograficznym. Pomysł okazał się spontaniczny ale myślę, że efekt jest zadowalający :) Tematem zdjęć miało być ( i tu was zaskoczę ) mleko. Tak, dobrze czytacie, mleko. 
Przechodząc do rzeczy, byłoby mi , a przede wszystkim koleżance, bardzo miło, gdybyście chcieli wejść NA TĘ STRONĘ i jeśli podoba się Wam zdjęcie - kliknąć Like. Z góry bardzo dziękuję!




Tak bardzo chcę już wiosnę!